Żeby wlecieć nad Warszawę i wykonać zdjęcia lotnicze trzeba najpierw pokonać legion urzedników, ale nie jest to niewykonalne :). Dzień był słoneczny acz mglisty (plus warszawski smog) stad mgiełka i marna jakość fotek ).
Chętnie polecę jeszcze raz w bardziej fotogeniczną pogodę (bo już wiem jak się to załatwia).
Wybrałem się na wycieczke do Szklarskiej Poręby, ale ponieważ wiało mocno z Czech (a stare lotnicze przysłowie głosi że na zawietrznej nie ma ateistów) to obleciałem kilka zabytków na płaskim, gdzie już tak nie torbiło